Leczenie dzięki konopiom i rola CBD

Marihuana, a konopie

Choć obie nazwy często są stosowane zamiennie, należy pamiętać o tym, że mówiąc o konopiach i marihuanie, wcale nie mówimy o tym samym. Marihuana zwraca na siebie uwagę przede wszystkim dlatego, że odznacza się wysokim poziomem THC występującego przede wszystkim w jej kwiatach i włośnikach. Z kolei konopie przemysłowe hoduje się w sposób pozwalający na uzyskanie wysokiego poziomu CBD, przy niemal zerowym wskaźniku THC.

Dzięki połączeniu różnych szczepów oraz rozwojowi tak genetyki, jak i technik uprawy, dziś mamy możliwość wyprodukować takie konopie, których znakiem rozpoznawczym będzie wysoki poziom CBD. Co wcale nie mniej istotne, cały czas mówimy o roślinach legalnych. Przez wieki z uprawami konopi mieliśmy do czynienia na całym świecie. Niejednokrotnie miało to przy tym miejsce w celach medycznych i przemysłowych, choć wytwarzano z nich również przedmioty użytkowe. Jest to najlepszy dowód na to, że konopie to nie narkotyk.

Co więcej, w ich składzie możemy znaleźć niemal wszystkie te składniki spożywcze, o których wiadomo, że są nam one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, a jednocześnie sami nie jesteśmy w stanie ich wyprodukować. Samo korzystanie z konopi w medycynie jest kwestią indywidualną. Jest przy tym uzależnione nie tylko od stanu zdrowia pacjenta, ale i od charakteru schorzenia, z którym się zmaga. Na pierwszy plan wysuwa się zatem decyzja o tym, w jaki sposób chcemy dostarczać do naszego organizmu CBD.

Może być to nie tylko napar z oleju, ale i spray aplikowany pod język, miejscowy krem, kapsułki, a nawet produkt jadalny. Gdy już uzyskaliśmy odpowiedź na to pytanie, czeka nas określenie, jaki stosunek składników aktywnych będzie najlepszym rozwiązaniem dla naszego organizmu. Produkty z konopi nie są monolitem, a w związku z tym charakteryzuje je zróżnicowana zawartość THC oraz CBD. Co więcej, te odmiany, które mają wysoką zawartość CBD i bardzo niską zawartość THC nie zawsze są lepsze, wiele zależy bowiem od tego, z jaką chorobą mamy do czynienia.

Jeśli sami poszukujemy połączenia, które ma być dla nas najlepsze, wskazane jest stosowanie takiej samej dawki oraz stosunku CBD do THC przez kilka dni. Pozwala to na zaobserwowanie pierwszych rezultatów, a tym samym ułatwia podjęcie decyzji dotyczącej tego, czy mamy do czynienia z koniecznością regulacji. Nie można jednak przesadzać, mamy bowiem do czynienia z jedną z tych terapii, w których „mniej znaczy więcej”. Kannabinoidy charakteryzują się tak zwanymi właściwościami dwufazowymi, a to oznacza, że większe dawki CBD wcale nie są tak skuteczne, jak dawki niskie i umiarkowane.

Nie można też zapominać, że choć śmiertelne przedawkowanie THC nie jest możliwe, niektórzy pacjenci na jego wysokie stężenie reagują stanami lękowymi oraz apatią. Dawkowanie oraz stosunek CBD do THC nie są stałe, uzależnia się je przy tym od schorzenia. Dla przykładu, stosunek 14:1 cieszy się szczególnie dużą popularnością w przypadku chorób o podłożu psychicznym, gdy jednak konopie mają być wykorzystywane do leczenia raka, znacznie lepszym pomysłem jest stosunek 1:1. Jest on zalecany również wówczas, gdy mamy do czynienia z przewlekłym bólem.

Wraz ze wzrostem zainteresowania CBD pojawiła się też duża liczba produktów bazujących właśnie na tym związku. Niestety, zdecydowana większość konsumentów nie ma pojęcia o tym, jaka jest dokładna ilość CBD zawierana przez konkretny lek. Warto więc jeszcze przed zakupem upewnić się, że produkt posiada etykietę z treścią opisu i orientacyjne dawkowanie. Na produkcie musi też pojawić się informacja na temat stężenia CBD.